Whistleblowling w Polsce,
czyli stanowisko Sygnalisty

W każdej firmie, instytucji czy organizacji, której funkcjonowanie zależy przede wszystkim od czynników ludzkich, może dochodzić do rozmaitych nieprawidłowości. Wg. badań psychologa B. Cresseya skłonność do nadużyć będą mieli pracownicy poddani trzem czynnikom: presji finansowej (np. kredyt, choroba, wysoki standard życia), okazji (znajomość systemu pracy i jego luk) i racjonalizacji (wytłumaczenie sobie czynu jako uzasadnionego). Nierzetelne bądź bezprawne postawy w istotnym stopniu potrafią narażać firmę na straty finansowe, konsekwencje prawne, a także hamować rozwój i negatywnie wpływać na wizerunek oraz atmosferę w zespole. W najgorszych przypadkach mogą stwarzać zagrożenie nawet dla życia i zdrowia innych pracowników. W związku z tym zauważono, jak bardzo istotna w każdej organizacji jest rola jednostek szczególnie wrażliwych na nieetyczne zachowania i czujących się w obowiązku, żeby takowym zapobiegać poprzez zgłaszanie odpowiednim ludziom czy organom. Takie osoby są nazywane sygnalistami, a ich nastawienie i odpowiedzialne podejście pozwala wykrywać nieprawidłowości, wykroczeń przeciw prawu czy przepisom BHP oraz wiele innych oszustw, wykroczeń czy po prostu przestępstw.

Kogo nazywamy sygnalistą?

W polskich realiach pojęcie sygnalisty jest stosunkowo nowe, ale coraz więcej właścicieli firm i osób odpowiedzialnych za zarządzanie w instytucjach i organizacjach zdaje sobie sprawę z istoty zachowań oraz wartości, jakimi na co dzień kierują się osoby zwane sygnalistami. Sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej w krajach anglosaskich, gdzie kultura korporacyjna od dawna zaznajomiona jest z opisywanym mechanizmem walki z nieprawidłowościami, a pracownikom udostępniane są funkcjonalne i bezpieczne z ich punktu widzenia narzędzia, na przykład anonimowe linie telefoniczne oraz platformy internetowe za pomocą których mogą poinformować o zauważonych patologiach.

W Polsce bardzo ważna jest ciągła praca nad świadomością społeczeństwa oraz grup działających w ramach przedsiębiorstw i innych organizacji w odniesieniu do roli sygnalistów, ponieważ zdarza się jeszcze, że takowa osoba traktowana jest jako donosiciel. To krzywdzące zarówno dla niej, jak i firmy, która w związku z dyskryminacją pracowników chcących walczyć z nadużyciami zdecydowanie bardziej narażona będzie na problemy i straty. Na szczęście można mówić o pozytywnej tendencji, ponieważ coraz więcej zatrudnionych poczuwa się do ujawniania zauważonych naruszeń.

Pozytywna zmiana w podejściu pracowników do roli sygnalistów wynika przede wszystkim z poczucia odpowiedzialności za innych i świadomości szkodliwości nieetycznych i niezgodnych z prawem zachowań dla całej firmy, a więc i warunków pracy. W żadnym wypadku nie można mówić więc, że sygnalista to donosiciel, bo sygnalista dba o dobro wspólne i wartości etyczne, a donosiciel tylko o interes własny. Niepoprawne są zatem takie reakcje jak np. lekceważąca postawa właścicieli czy kierownictwa, negatywne nastawienie innych współpracowników czy mające czasem miejsce działania odwetowe.

Warto więc dokładnie odpowiedzieć na pytanie, kto to jest sygnalista? Najbardziej istotne jest to, że dany pracownik podejmuje kroki mające na celu demaskację niezgodnych z zasadami i etyką zachowań. Sygnalista powiadamia o bezprawnym postępowaniu, ponieważ godzi to w wartości, jakimi się kieruje i jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. Działa więc w interesie firmy, mając na uwadze dobro wspólne, identyfikując się z przedsiębiorstwem i czując się współodpowiedzialnym za jego kondycję i za miejsca pracy. Kto bywa nazywany sygnalistą i czy są to jedynie osoby zatrudnione w danej organizacji? Niekoniecznie. Może to być także ktoś spoza firmy, współpracownik, podwykonawca, dostawca, a nawet sam konsument.

Czym jest Whistleblowling?

Według najpowszechniej funkcjonującej definicji whistleblowling to pojęcie określające ujawnianie przez pracowników lub inne osoby nieprawidłowych i nagannych etycznie zachowań. Mowa więc o raportowaniu nadużyć, zaniedbań, postępowań nielegalnych bądź zagrażających bezpieczeństwu firmy. Whistleblowling bazuje na działaniu w dobrej wierze, które ma na celu demaskację postaw niezgodnych z prawem lub regułami panującymi w danym miejscu. Sygnalista kieruje się chęcią usunięcia szkodliwych wzorców, a przedstawiane przez niego informacje są zgodne z prawdą, rzetelne i istotne z punktu widzenia pracodawcy.

Ciekawie jawi się historia związana z powstaniem pojęcia whistleblowlingu. Za twórcę określenia uznaje się Ralpha Nadera. Aktywista ten zachęcał już w 1971 roku do gwizdania w celu ujawniania i nieskrępowanego demaskowania skandali urzędowych czy korporacyjnych. W tłumaczeniu dosłownym whistleblowling oznacza gwizdanie, co miało oznaczać właśnie informowanie o zidentyfikowanych nieprawidłowościach. Polskie określenie „sygnalista” wywodzi się właśnie od słowa „whistleblower”, co znaczy „człowiek dmuchający w gwizdek”. Teoretycznie można by używać nazwy donosiciel, ale ze względu na jednoznacznie pejoratywne nacechowanie tego wyrazu nie spełniłby on należycie swojej funkcji.

Mając na uwadze wyżej opisane fakty, każdej szanującej się i nowoczesnej firmie, instytucji i organizacji powinno zależeć na wdrażaniu mechanizmów whistleblowlingu, ponieważ czynności podejmowane w jego ramach są bezdyskusyjnym przejawem odpowiedzialnych, nieraz odważnych i godnych pochwały postaw. Sygnalista powinien czuć się w pracy komfortowo i bezpiecznie, wiedząc, że jego ewentualne zgłoszenia potraktowane zostaną poważnie, co doprowadzi do podjęcia konkretnych kroków. Dlatego też nadzwyczaj istotne jest pielęgnowanie korporacyjnej kultury etycznej. Pracodawcy powinni działać z otwartością, szczerością i wiarygodnością, dbać o edukację i popularyzację informacji na temat odpowiedzialnego zachowania i istotnej roli sygnalistów. Warto, żeby swoje nastawienie poparli odpowiednio opracowanymi schematami postępowania w sytuacji otrzymania informacji o nadużyciach.

Jak na sygnalistę patrzy polskie prawo

Za implementacją zapisów bezpośrednio dotyczących sygnalistów od kilku lat bardzo wyraźnie opowiadali się eksperci oraz aktywiści zaangażowani w działania na rzecz pracowników. Do tej pory osoby informujące o nieprawidłowościach traktowano zgodnie z przepisami kodeksu pracy, co nie zawsze zdawało egzamin. Potrzeba uregulowania kwestii prawnych stała się widoczna nie tylko w Polsce, czego efektem było wydanie stosownej dyrektywy przez Unię Europejską. Głównym celem wprowadzenia zapisów odnoszących się do sygnalisty jest walka z patologiami i uproszczenie formalności. Nowe przepisy mające obowiązywać od grudnia 2021 wymuszą na pracodawcach wprowadzenie przejrzystych mechanizmów, narzędzi i procedur zgłaszania nieprawidłowości. Wymagane stanie się między innymi wdrożenia kanałów do sygnalizowania (np. platforma internetowa, telefon, e-mail) prowadzenie ewidencji zgłoszeń, powołanie osób odpowiedzialnych za przyjmowanie i weryfikowanie informacji oraz wszczynanie postępowań.

Podstawowym obowiązkiem będzie również zapewnienie sygnalistom (a nie donosicielom!) ochrony w pracy przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z ujawnianiem nadużyć czy przestępstw, co niestety ma czasem miejsce. Dzięki wprowadzonym rozwiązaniom jasne stanie się, kto to jest sygnalista, na czym polega jego postępowanie i jakie prawa mu przysługują.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies więcej informacji

Serwis wykorzystuje pliki cookies m.in. w celu poprawienia jej dostępności, personalizacji, obsługi kont użytkowników oraz dane dotyczące ruchu na stronie. Każdy może sam decydować o tym czy dopuszcza pliki cookies, ustawiając odpowiednio swoją przeglądarkę.

Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij